Muzeum Historii Jesziwy Medrców Lublina w Lublinie
Majer Shapiro ogłosił zamiar wybudowania w Lublinie nowoczesnej szkoły rabinackiej podczas odbywającego się w Wiedniu w 1923 roku Światowego Kongresu Żydów. Shapiro uważał, że to właśnie Lublin będzie idealnym miejscem na tego typu inicjatywę.
Lublin nazywany był Jerozolimą Królestwa Polskiego. W XVI wieku istniała tu słynna Jesziwa, mieszkali tu wybitni znawcy Talmudu tacy jak Salomon Luria czy Szalomon Szachna. Lublin postrzegany był też jako jeden z głównych ośrodków chasydyzmu w Polsce. Mieszkał tu niegdyś słynny cadyk Icchaak Jakoow Horowic zwany Widzącym z Lublina.
W celu zdobycia potrzebnych do budowy funduszy, Majer Shapiro udał się w podróż po Europie Zachodniej i Ameryce Północnej. Udało mu się zebrać około 60 tysięcy dolarów amerykańskich, co pozwoliło na sfinansowanie mniej więcej połowy inwestycji. Resztę sfinansowano zaciągniętym w banku kredytem.
Uroczyste otwarcie Jeszywas Chachmej Lublin miało miejsce w 1930 roku i było wydarzeniem o charakterze ogólnoświatowym. Pierwszym rektorem uczelni został sam Majer Shapiro. Działalność Jesziwy była kontynuowana aż do wybuchu II Wojny Światowej.
Obecnie gmach należy do lubelskiej filii Gminy Wyznaniowej Żydowskiej w Warszawie. Część budynku zajmuje Hotel Ilan. W pozostałej części obiektu urządzono wystawę prezentującą historię dawnej uczelni. Zwiedzać można także wciąż funkcjonującą synagogę.
W Muzeum Historii Jesziwy Mędrców Lublina odkryjesz niezwykłą historię żydowskiego Lublina, losy rabina Majera Shapiry oraz wyjątkowej szkoły, która była jedną z najważniejszych jesziw w Europie. Multimedialna wystawa pozwala przenieść się w świat przedwojennej społeczności, poznać jej codzienność i zobaczyć imponujący dorobek jej twórców, a udostępniona biblioteka odsłania unikatowe archiwalia. Ważnym punktem zwiedzania jest odrestaurowana synagoga z 1930 roku - przestrzeń o wyjątkowej energii, zachwycająca detalami, monumentalnymi kolumnami i pięknie odtworzonym aron ha-kodesz. To miejsce, w którym historia nabiera głębi, a atmosfera dawnej Jesziwy pozwala zrozumieć dziedzictwo, które wciąż żyje w murach budynku.